Co się pisze o ubezpieczycielach?

Co się pisze o ubezpieczycielach?


[Głosów:2    Średnia:5/5]

Komentarze i opinie o towarzystwa komunikacyjnych

Często przeglądając różnego rodzaju strony internetowe poświęcone tematyce motoryzacji lub ubezpieczeń, można trafić na miejsca, gdzie istnieje możliwość oceny towarzystw ubezpieczeniowych. Jest się proszonym o napisanie swojego zdania, kilku słów o ubezpieczycielu obecnym lub o tym, z którym było się związanym poprzednią umową. Bez większych trudności można zauważyć, że wśród wpisów głównie są te, które nie mówią o danym towarzystwie najlepiej. Więc, jak to właściwie jest z tymi opiniami? Tworzą obiektywny obraz firmy, czy może są jedynie zbieraniną żali i irytacji niezadowolonych klientów?

Jak najczęściej się pisze o ubezpieczycielach?

Szukając opinii o danym towarzystwie, należy nastawić się, że najwięcej z nich będzie dotyczyło tego, jaki ten ubezpieczyciel nie jest podły, nieuczciwy i zły. Często też przewijają się oskarżenia typu oszuści i złodzieje. Nie jest to absolutnie nic nadzwyczajnego, ponieważ to już niemal udowodnione naukowo, że znacznie częściej i chętniej dzielimy się czymś złym lub bulwersującym niż dobrym. Podobnie jest też w przypadku wystawiania opinii towarzystwu. Zapewne wynika to z tego, że pamiętamy ubezpieczycieli głównie z tego, jak zachowali się przy konieczności wypłacenia odszkodowania. Jeśli kręcili i wszystko niepotrzebnie opóźniali, to z całą pewnością będziemy ich pamiętać jeszcze długo, a przy najbliższej możliwej okazji z pewnością podzielimy się swoimi „wrażeniami”.

Wina nie zawsze leży tylko po stronie towarzystwa

Często w przypadku takich negatywnych komentarzy jest tak, że wina za odmowę odszkodowania leży częściowo po stronie właściciela pojazdu, który nie doczytał warunków umowy lub przyczynił się do powstania szkody. W takich sytuacjach odmowa jest w pełni uzasadniona i poparta dokumentem, który przez poszkodowanego został podpisany. Jednak nawet wtedy często jest się przekonanym, że to właśnie ubezpieczyciel jest winien takiego, a nie innego stanu rzeczy. Pomimo że kierowca został o wszystkim wcześniej poinformowany w postaci ogólnych warunków ubezpieczenia (OWU).

W OWU, głównie polis autocasco, każdego towarzystwa znajdują się również tzw. wyłączenia odpowiedzialności. Są to wyliczenia i opisy sytuacji, w których towarzystwo nie wypłaci odszkodowania lub znacząco je pomniejszy. Są to bardzo ważne zapisy, które już na początku okresu ubezpieczenia wskazują, kiedy nie ma co liczyć na wyrozumiałość ubezpieczyciela, który jako instytucja finansowa, wykorzysta każdą możliwość do tego, aby wypłacić poszkodowanemu jak najmniej.

Coraz większe problemy z uzyskaniem odszkodowania z OC

Niewiedza właściciela pojazdu jest jednym z wielu powodów pisanie negatywnie o ubezpieczycielu. W ostatnich latach znacznie pogorszyła się też wypłacalność odszkodowania z polis OC i obecnie coraz więcej jest wpisów opisujących, jak wyglądają procedury naprawy pojazdów w poszczególnych towarzystwach. W przypadku ubezpieczeń obowiązkowych sprawy mają się nico inaczej, głównie dlatego, że z firmą, która ma naprawić uszkodzony samochód lub wypłacić odszkodowanie nie ma się podpisanej żadnej umowy. Wszelkie nieprawidłowości w procesie naprawczym są najczęściej winą ubezpieczyciela, co też można wywnioskować na podstawie opinii zamieszczanych na internetowych forach oraz raportów Rzecznika Ubezpieczonych, które są publikowane na początku każdego roku. Oczywiste jest, że jeżeli trzeba z towarzystwem walczyć o coś, co się należy, to nie pozostawia to po nim miłych wspomnień.

Nowe podejście – lepsze opinie?

Od jakiegoś czasu ubezpieczyciele zaczęli zmieniać też swoje podejście do klientów i osób poszkodowanych. Przykładem może być choćby PZU, które zrobiło znaczne postępy, jeśli chodzi o przestawienie swojego wizerunku w korzystnym świetle. Nowe logo, reklamy i całkowicie nowy sposób wypłaty odszkodowań. Po tym jak Powszechny Zakład Ubezpieczeń wprowadził ubezpieczenie OC, dzięki któremu szkodę likwiduje zakład poszkodowanego, nie trzeba będzie długo czekać na to, aby opinie o PZU znacznie się poprawiły, choć już teraz nie są najgorsze. Towarzystwo to uchodzi w zasadzie za najmniejsze zło, co w porównaniu z innymi ubezpieczycielami, stawia go na pierwszym miejscu, jeśli chodzi chodzi o jak najmniejsze utrudnianie poszkodowanemu, dochodzenia swoich praw.

To co nowe, nie zawsze jest najlepsze

Nieco inaczej ma się to w przypadku nowych towarzystw, które wchodzą lub weszły na rynek stosunkowo niedawno. Takie firmy są nastawione przede wszystkim na szybkie pozyskanie jak największej liczby klientów i dlatego też znaczeni lepiej u takich ubezpieczycieli jest z promocjami, które przeznaczone są dla nowych kierowców, niż z szybką wypłatą odszkodowań. Nie trudno znaleźć na to dowody, gdy zacznie czytać się czytać opinie o Proamie. Firma bardzo szybko osiągnęła bardzo dobrą pozycję na rynku wprowadzając dodatkowe 10% zniżek za bezszkodową jazdę i tym samym często przyznając 70% uli przy zakupie polisy. W praktyce oznacza to bardzo niewielkie składki, a za szkody trzeba płacić.

Opinie o ubezpieczycielach powinno się pisać zawsze, kiedy kończymy współpracę z jednym towarzystwem, a zaczynamy z drugim. Wtedy z całą pewnością średnia ocena towarzystwa miała by dużo więcej wspólnego z rzeczywistością niż obecnie. Nie mniej jednak nie można tak do końca narzekać, ponieważ znajdują się również i takie osoby, które chętnie dzielą się swoimi pozytywnymi spostrzeżeniami, dzięki czeku ubezpieczyciela nie wypadają w rankingach tak tragicznie.

Co może polepszyć opinie?

Wiele w opiniach można zyskać dzięki przyjaznej i intuicyjnej stronie internetowej, która pozwala na zgłaszanie szkód nie tylko z AC, ale i z OC bez wychodzenia z domu i dzwonienia do agenta. Sądzę, że odpowiednim przykładem mogą być opinie o Ergo Hestia, w który nie raz już zauważyłam, że klienci zadowoleni są z tego, że prawie wszystko mogą załatwić i uregulować przy pomocy głównej witryny ubezpieczyciela, co również jest ważne.

Przeglądając opinie o ubezpieczycielach warto więc podchodzić do nich z dozą rezerwy. Przykładem może być jedna z opinii, którą przeczytała już jakiś czas temu. Mężczyzna nieźle nabluzgał na ubezpieczyciela, który nie wypłacił mu ubezpieczenia, gdy samochód spłoną, pomimo że właściciel pojazdu zakupił OC z NNW. NNW to polisa chroniąca pasażerów pojazdu przed następstwami nieszczęśliwych wypadków, gdy te przytrafią się podczas podróży. Ubezpieczenie to w żaden sposób nie obejmuje samochodu. Jeżeli ten kierowca chciał dostać odszkodowanie za spalone auto, musiałby wcześniej wykupić autocasco.

Przy przeglądaniu opinii, nutka sceptycyzmu mile widziana

Koniec końców nie zawsze ma się korzyść ze znalezionych opinii, ponieważ choć w przypadku AC może to pomóc w znalezieniu firmy, która stwarza mniej problemów niż inne, w gdy chodzi już o OC nic nam to nie da. Po pierwsze dlatego, że z obowiązkowego ubezpieczeni i tak nie zostaje (przynajmniej na razie) wypłacone odszkodowanie dla sprawcy, a po drugie, gdy będziemy poszkodowanymi i tak nie mamy wpływu na to, w jakim towarzystwie ubezpieczony będzie winny szkody.

Koniec końców najlepiej pogodzić się tym, że nie ma ubezpieczyciela idealnego i każdy potrafi napsuć nam krwi. Dlatego też, głównie w przypadku AC, dobrze jest czytać wszystkie umowy i pytać agentów o wszystko co jest niejasne, aby do minimum ograniczyć możliwość wystąpienia sytuacji, w której trzeba będzie walczyć o naszą należność.

Stefania Stuglik

Dodaj komentarz