Odszkodowanie od zarządcy drogi – kiedy możesz je uzyskać?


Trójkąt na drodze
  • Zarządca drogi odpowiedzialny jest nie tylko za utrzymanie stanu nawierzchni, ale również za m.in. oznakowanie, oświetlenie, utrzymanie drogi w czystości i przeprowadzanie okresowych kontroli.
  • Jeśli miałeś kolizję lub wypadek z winy zarządcy drogi, wówczas zrób zdjęcia z miejsca zdarzenia, spisz dane świadków, opisz dokładnie szczegóły i wezwij policję lub straż miejską.
  • O odszkodowanie należy zwrócić się do odpowiedniego zarządcy danej drogi. W przypadku drogi krajowej jest to Generalny Inspektorat Dróg Krajowych i Autostrad, drogi wojewódzkiej – zarząd województwa, drogi powiatowej – zarząd powiatu, a drogi gminnej – władze gminy.
  • Jeśli odszkodowanie nie zostanie nam przyznane, wówczas pozostaje wystąpienie do sądu na drodze powództwa cywilnego.

„Jakie odszkodowanie?! Tu od zawsze dziura na dziurze!” – nawet, jeśli to prawda, to nie daj się zwieść takiemu myśleniu. Jeśli do szkody doszło wskutek złego utrzymania drogi, to należy ci się odszkodowanie od zarządcy drogi. Poniżej radzimy, jak się o nie postarać.

Dziura w nawierzchni, oblodzenie, plama oleju, złe oznakowanie, nieodpowiednie oświetlenie, wady konstrukcyjne, brak odpowiedniej kontroli – nawet zarządcy drogi często nie wiedzą, jak wiele obowiązków związanych z należytym utrzymaniem nawierzchni na nich spoczywa. A co, jeśli wskutek niedopatrzenia ze strony zarządcy drogi dojdzie do wypadku, kolizji lub uszkodzenia pojazdu? Wówczas powinien on ponieść konsekwencje, ale do takiej batalii należy się odpowiednio przygotować.

Kup OC już od 280 zł!

Bez wychodzenia z domu
  • Ceny oc w 5 minut
  • Porównaj oferty 14 towarzystw
  • Pomoc 200 agentów
Przejdź do porównywarki

Czy można ubiegać się o odszkodowanie od zarządcy drogi?

Jednym słowem: „tak”, choć przestrzegamy, że to wcale nie musi być łatwe. Jeżdżąc po drogach powinieneś jednak czuć się jak klient, więc jeśli do jakiegoś problemu dochodzi nie z Twojej winy, ale z winy np. stanu nawierzchni, to wówczas powinieneś starać się o odszkodowanie lub zadośćuczynienie od zarządcy drogi. Jeśli bowiem Ty spowodujesz straty w innym pojeździe, wówczas obciążona zostanie Twoja polisa OC. Dlaczego więc, jeśli wina jest po stronie zarządcy drogi, miałby on nie odpowiedzieć za zaniedbania?

Art. 20 ustawy o drogach publicznych mówi, że do zarządcy drogi należy m.in:

  • utrzymanie nawierzchni drogi, chodników, drogowych obiektów inżynierskich, urządzeń zabezpieczających ruch i innych urządzeń związanych z drogą;
  • przeprowadzanie okresowych kontroli stanu dróg i drogowych obiektów inżynierskich oraz przepraw promowych, ze szczególnym uwzględnieniem ich wpływu na stan bezpieczeństwa ruchu drogowego, w tym weryfikację cech i wskazanie usterek, które wymagają prac konserwacyjnych lub naprawczych ze względu na bezpieczeństwo ruchu drogowego;
  • wykonywanie robót interwencyjnych, robót utrzymaniowych i zabezpieczających;
  • wprowadzanie ograniczeń lub zamykanie dróg i drogowych obiektów inżynierskich dla ruchu oraz wyznaczanie objazdów drogami różnej kategorii, gdy występuje bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa osób lub mienia.

Posiadasz polisę AC? Możesz naprawić szkodę z pomocą swojego ubezpieczyciela. Jeśli za uszkodzenie Twojego pojazdu odpowiedzialny będzie zarządca drogi, towarzystwo zwróci się do niego o zwrot poniesionych na likwidację szkody kosztów. W takim przypadku, nie stracisz zniżek z autocasco, wypracowanych dotychczas za bezszkodową jazdę.

 

Sprawdź, ile zapłacisz za najtańszą polisę OC/AC

W jakich przypadkach ubiegać się o odszkodowanie od zarządcy drogi?

Choć stan polskich dróg z roku na rok wydaje się być coraz lepszy, to w wielu miejscach pozostawia on jednak wiele do życzenia. Najwięcej uwag tradycyjnie mamy do nawierzchni. I o ile w przypadku nowych autostrad na ogół jest ona płaska jak stół, to już inne jezdnie potrafią straszyć dziurami sporych rozmiarów.

Drogi na ubytki narażone są szczególnie zimą. Marznąca nawierzchnia często pęka i pojawiają się w niej dziury, których załatanie zabiera drogowcom tygodnie, miesiące, a czasami nawet lata… Tymczasem najechanie na taką dziurę może zakończyć się nie tylko pęknięciem opony, ale także skrzywieniem felgi lub uszkodzeniem zawieszenia, co łącznie może kosztować nawet kilka tysięcy złotych.

Należy jednak pamiętać, że zarządca drogi odpowiedzialny jest nie tylko za dziury, ale ma także dbać o nawierzchnię w sytuacji oblodzeń, nierówności, kolein, czy nawet wystąpienia plam na drodze.

O odszkodowanie do zarządcy drogi możemy się również zwrócić w sytuacji, gdy droga była nieodpowiednio oznakowana, oświetlona lub nawet, gdy została nieprawidłowo zbudowana.

Oto kilka przykładów, gdy kierowcy mogą ubiegać się o odszkodowanie:

1. Gdy stopniały śniegi, pani Katarzyna wybrała się na samochodową przejażdżkę. W pewnym momencie, tuż za wniesieniem, zauważyła sporych rozmiarów dziurę, której nie udało jej się wyminąć i w efekcie rozcięła oponę oraz skrzywiła felgę. W tej sytuacji zwróciła się o pokrycie strat do zarządcy drogi.

2. Pan Janusz jechał z przepisową prędkością 90 km/h, gdy nagle rozpoczęły się tzw. serpentyny. Przed jedną z nich nie zdążył wymanewrować i uderzył w metalową barierę, doznając złamania ręki. Pan Janusz zwrócił się do zarządcy drogi o pokrycie kosztów naprawy samochodu, a także leczenia. Argumentował, że w takim miejscu powinny znajdować się znaki nakazujące ograniczenie prędkości, a także informujące o serpentynach.

3. Pani Janina od lat jeździ do pracy tą samą drogę. Wie, że zimą w jednym miejscu należy wyjątkowo uważać, ponieważ właśnie tam występuje oblodzenie jezdni. Pewnego razu właśnie tam musiała ominąć niespodziewaną przeszkodę, więc gwałtownie skręciła, wpadła w poślizg na zamarzniętym fragmencie i uderzyła w drzewo. W tej sytuacji zwróciła się o odszkodowanie z powodu nienależytego utrzymania stanu drogi. Do tego znajomy adwokat poradził jej, że jeśli skarga zostanie odrzucona, to założą sprawę w sądzie i m.in. sprawdzą, czy droga i jej odwodnienie są należycie wykonane, skoro od lat w tym samym miejscu występują oblodzenia. A o wadliwej konstrukcji i wykonaniu drogi miałyby m.in. świadczyć dziesiątki kolizji, które wcześniej wydarzyły się w tym właśnie miejscu.

4. Pan Michał jechał motocyklem. W pewnym momencie maszyna zaczęła „tańczyć” na drodze, a pan Michał wylądował w rowie ze złamaną nogą. Powód? Nieuprzątnięty żwir, który znajdował się na drodze. Gdy pan Michał dowiedział się, że rozsypany piasek znajdował się w tym miejscu od kilku dni, zgłosił się do zarządcy o odszkodowanie za straty materialne i zdrowotne, z racji nieuprzątnięcia drogi.

Jakie dowody należy przedstawić zarządcy?

Już na wstępie pisaliśmy, że udowodnienie swojej racji pewnie nie będzie łatwe i jest duże prawdopodobieństwo, że sprawa skończy się w sądzie. Jednak zarówno w przypadku składania pisma do zarządcy, jak i w przypadku batalii z jego ubezpieczycielem (do niego prawdopodobnie zostaniemy odesłani), powinniśmy mieć przygotowanych jak najwięcej dowodów świadczących o winie zarządcy drogi. Dlatego, jeszcze będąc na miejscu kolizji, należy:

  • Zrobić zdjęcia. Wystarczy do tego telefon komórkowy, ale ważne, by wykonać najważniejsze ujęcia. Należy skupić się na winie zarządcy (zdjęcie dziury, nierównej nawierzchni, oblodzenia), ale także na szkodzie, jaka została wyrządzona w naszym pojeździe (opona, felga, zawieszenie).
  • Ustalić i zadbać o zeznania świadka. Być może poszkodowany nie będzie miał głowy do spisywania tego, co świadek widział, ale jeśli była jakaś osoba, która przyglądała się zdarzeniu, to należy wziąć od niej dane (imię, nazwisko, adres, numer telefonu), bo zeznania świadka mogą okazać się bardzo ważnym argumentem w dochodzeniu o odszkodowanie. Świadkiem może być pasażer auta, kierowca jadący z naprzeciwka, czy osoba mieszkająca nieopodal.
  • Wezwać policję lub straż miejską. Co prawda funkcjonariusze policji mogą nie być zachwyceni, że wzywa się ich do tak – z ich punktu widzenia – błahej sprawy, ale ich notatka może okazać się na wagę złota. Funkcjonariusz spisze okoliczności, w jakich powstała szkoda, co będzie bardzo przydatne w dochodzeniu swoich praw.
  • Opisać zdarzenie. Im więcej szczegółów wskazujących winę zarządcy drogi, tym lepiej. Opisz panującą pogodę, warunki drogowe, natężenie ruchu, ale najmocniej skoncentruj się na przyczynie powstania szkody (jeśli jest to np. dziura, to podaj jej lokalizację, wielkość, ew. brak przestrzegającego oznakowania).

Do kogo zwrócić się o odszkodowanie za uszkodzenie auta na drodze?

Przede wszystkim należy ustalić, kto jest zarządcą danej drogi, a to zadanie nie powinno być trudne. Za poszczególne drogi odpowiadają:

  • droga krajowa – Generalny Inspektorat Dróg Krajowych i Autostrad
  • droga wojewódzka – zarząd województwa
  • droga powiatowa – zarząd powiatu
  • droga gminna – władze gminy (prezydent, miasta, burmistrz, wójt).

W jaki sposób zwrócić się o odszkodowanie do zarządcy drogi?

Jeśli już wiemy, kto jest odpowiedzialny za stan drogi, to musimy zwrócić się do niego o odszkodowanie. Należy zrobić to drogą pisemną. Trzeba dokładnie opisać sytuacją, a także dołączyć kopie wszystkich zgromadzonych dowodów. Należy spodziewać się, że kolejnym krokiem będzie wypełnienie specjalnego formularza i kontakt z ubezpieczycielem, który odpowiada za daną drogę (prawdopodobnie zarządca drogi sam przekieruje do niego sprawę).

Można spodziewać się, że towarzystwo przyśle rzeczoznawcę, który przyjrzy się uszkodzeniom pojazdu, sporządzi kosztorys naprawy i oszacuje wysokość odszkodowania. Całe rozpatrzenie sprawy trwa do 30 dni.

Co zrobić, jeśli zarządca drogi nie poczuwa się do winy?

Jeżeli mimo przygotowania wszystkich dowodów nie uda nam się uzyskać porozumienia z zarządcą drogi i jego ubezpieczycielem, wówczas pozostają nam dwa wyjścia: odpuszczenie sprawy lub wystąpienie do sądu na drodze powództwa cywilnego.

Sprawa na pewno będzie się ciągnęła, ponieważ można spodziewać się odwołań od wyroków. Dlatego każdy kierowca sam musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy ma czas i pieniądze na takie załatwienie sprawy. Nagrodą może być jednak spora suma i satysfakcja.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

  1. Czy wina zawsze leży tylko po stronie kierowcy lub tylko zarządcy drogi?

    Nie, często zdarza się, że wina częściowo leży po obu stronach. Przykład? Pan Michał wjechał w dziurę, ale przekroczył również prędkość o 20 km/h. W tej sytuacji sąd może orzec, że szkoda miała miejsce z winy obu stron, ale wówczas pan Michał ciągle ma szansę na otrzymanie części odszkodowania.

  2. Naprawiłem samochód na własną rękę. Czy ciągle mogę ubiegać się od odszkodowanie od zarządcy drogi?

    Jak najbardziej. Jeśli zależy nam na czasie, to możemy pokryć koszty naprawy samochodu z własnej kieszeni, ale wówczas należy pamiętać, by zachować wszystkie faktury z warsztatów. To na ich podstawie możemy ubiegać się o zwrot kosztów od zarządcy drogi.

  3. Pokrycia jakich kosztów mogę domagać się od zarządcy drogi?

    Samo naprawienie pojazdu to może być tylko część kosztów, które poniesiemy z powodu strat wynikających z np. wadliwego stanu jezdni. W przypadku unieruchomienia pojazdu musimy również liczyć się z wezwaniem lawety, wynajęciem samochodu zastępczego, a w dalszej kolejności nawet dokupieniem dodatkowej opony (według polskich przepisów nie możemy jeździć z ogumieniem o różnych bieżnikach na jednej osi). W przypadku tych wydatków również możemy zwrócić się do zarządcy drogi o rekompensatę (oczywiście na podstawie faktur).

  4. Z jakiego ubezpieczenia zlikwiduję szkodę, jeśli nie uda się uzyskać odszkodowania od zarządcy drogi?

    Jeśli zarządca nie poczuwa się do winy, to pozostaje droga sądowa. Wyrok sądu zawsze jest jednak niewiadomą, poza tym nie wszyscy mają czas i ochotę na takie batalie. Dlatego rozwiązaniem, które pokryje koszty np. naprawy samochodu po najechaniu na dziurę, jest ubezpieczenie AC. Przed jego zawarciem należy jednak upewnić się, że takie szkody znajdują się w zakresie polisy. Jeśli chodzi tylko o szkody związane z samymi oponami, to rozwiązaniem może być również ubezpieczenie opon.

Piotr Nowik

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments