Brak ciągłości w OC - duży problem i duża kara od UFG

Brak ciągłości w OC – duży problem i duża kara od UFG


pismo od UFG
[Głosów:18    Średnia:3.5/5]

Zachowanie ciągłości w ubezpieczeniu OC to nie administracyjny kaprys, ale konieczność. Niespełnienie tego obowiązku może skutkować wysoką karą. W grę wchodzą nawet tysiące złotych, a stawka rośnie wraz z każdym dniem bez ochrony ubezpieczeniowej.


Obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych (OC) stanowi jeden z podstawowych elementów zabezpieczenia ewentualnych roszczeń, wynikających z wypadków i kolizji drogowych. Uruchamiane jest, gdy dochodzi do zdarzenia z winy osoby prowadzącej pojazd. Polisa zabezpiecza finansowo sprawcę zdarzenia – osoby poszkodowane zgłaszają roszczenia nie do niego, ale do ubezpieczyciela, który sprzedał mu polisę.

Choć OC ma na celu zagwarantowanie poszkodowanym w kolizjach szybkiej i odpowiedniej do straty pomocy, ubezpieczenia bywają czasami traktowane jako zło konieczne. To błąd – nie tylko ze względu na zakres ochrony, ale również proceduralne problemy powstające w przypadku ewentualnego braku ciągłości ochrony.

baner Kalkulator-oc-ac.auto.pl

OC obowiązkowe – niemal bez wyjątków

Zgodnie z ustawą o ubezpieczeniach obowiązkowych, nawet jeden dzień przerwy w w ochronie OC jest niedopuszczalny. Nie ma tu w większości przypadków odstępstw; te same obowiązki dotyczą właścicieli pojazdów używanych codziennie jak i samochodów, które używane są sporadycznie lub miesiącami stoją nieużywane w przydomowym garażu. Jeśli samochód jest zarejestrowany – musi mieć ciągłość ubezpieczenia OC.

Wyjątki obejmują pojazdy o charakterze historycznym, ale uwaga! Nie uda się zakwalifikować do tej grupy ani leciwego Volkswagena Golfa, ani też otrzymaną przed laty od wuja, skorodowaną i wieloletnią Skodę Felicię.

Z obowiązku zachowania ciągłości polisy OC zwolnione są tylko pojazdy mające minimum 40 lat. Prawo przewiduje odstępstwo i zmniejszenie tego wieku do 25. Są jednak warunki: auto musi posiadać minimum 75 proc. oryginalnych części – w tym główne podzespoły – a dany model samochodu musi mieć status wycofanego z produkcji od przynajmniej 15 lat. Auto może zostać uznane za zabytkowe również w opinii rzeczoznawcy – przewidziane jest to dla pojazdów unikatowych lub o szczególnym znaczeniu dla udokumentowanej historii motoryzacji.
Wspomniane wyłączenie obejmuje jeszcze jedną kategorię – maszyny wolnobieżne. W ich przypadku możliwe jest używanie tzw. ubezpieczenia krótkoterminowego i wyłącznie na czas eksploatowania ich na drodze.

Kary za przerwę w OC

Założenie, że samochód może być użytkowany przez kilka czy kilkanaście dni bez ważnego OC to błąd. Stan ubezpieczeń kontrolują nie tylko drogowe patrole wszelkich służb – od policji po straż graniczną.

Także sam Fundusz ma narzędzia, dzięki którym skutecznie weryfikuje, czy właściciel danego pojazdu zadbał o odnowienie ubezpieczenia. Korzystając z informacji przekazywanych przez firmy ubezpieczeniowe, automatycznie odnajduje przerwy w ochronie pojazdu.

Opłata karna za brak OC zależy od trzech czynników. To:

  • rodzaj pojazdu, który powinien być objęty ubezpieczeniem,
  • okres bez ochrony ubezpieczeniowej,
  • wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę w roku kontroli.

W 2018 r. wysokości opłat karnych za brak OC wynoszą:

  • od 840 do 4200 zł w przypadku samochodów osobowych,
  • 1260 do 6300 zł (samochody ciężarowe, ciągniki i autobusy),
  • 140 – 700 zł wobec innego typu pojazdów.

Kara rośnie w oparciu o przedział czasowy – im dłuższy jest brak ciągłości OC, tym bardziej odczuwalne będą opłaty. Wystarczy dwa tygodnie przerwy w OC auta osobowego, aby Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny upomniał się o równowartość 4200 zł.

Przerwa w ubezpieczeniu – co zrobić?

W przypadku wątpliwości związanych z ubezpieczeniem, Fundusz Gwarancyjny wysyła kontrolne wezwanie do właściciela pojazdu. Ten ma – po odebraniu pisma – 30 dni na odpowiedź i wyjaśnienie. Jeżeli podejrzenie UFG jest bezpodstawne – wystarczy wysłać odpowiedź zwrotną i dołączyć do niej dokument potwierdzający ciągłość w opłacaniu składki OC.

Czasami jednak zdarza się, że właściciel pojazdu nie tylko uchyla się od ustawowego obowiązku, ale też nie ma zamiaru płacić kary wskazanej przez UFG. Kara zostanie wtedy objęta administracyjnym postępowaniem egzekucyjnym – do jej odzyskania zaangażowany zostanie urząd skarbowy właściwy dla zameldowania kierowcy. Egzekucja obejmuje również wizyty komornika oraz wszystkie powstałe koszty czynności administracyjnych.

Opór i ignorowanie decyzji urzędowych – np. poprzez nie odbierane pisma – nie przyniesie oczekiwanego skutku. Te nabierają mocy prawnej nawet w takiej sytuacji. Za dostarczone uznaje się te, w przypadku których mija 14 dni od pozostawienia pierwszego awiza.

Należy pamiętać, że przepisy umożliwiają rozłożenie spłaty na raty, a nawet jej umorzenie. Podstawą do tego może być np. trudna sytuacja finansowa

1
Dodaj komentarz

1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
Garda365.pl Ubezpieczenia

Z roku na rok kary są coraz wyższe, a kontaktowanie się z UFG na własną rękę, bez jakiegokolwiek doświadczenia, to praktycznie gwarantowana porażka. Jeżeli ktoś szuka pomocy w sprawie przerwy w OC, albo kary z UFG, bo nie wie, co zrobić, może do nas napisać https://garda365.pl . Pomożemy,